Grobla Napoleońska
W naszej okolicy, między Grądzikiem a Grabowem, znajduje się droga zwana "Groblą Napoleońską". Została ona zbudowana przez wojska napoleońskie podczas kampanii zmierzającej ku Ostrołęce w latach 1806/07. Droga ta powstała, aby umożliwić przeprawę ciężkiego sprzętu wojennego i zapasów.
Istotnym elementem budowy była tzw. "Biała Góra" – wydma z białym piaskiem, którą przedzielono na pół, by poprowadzić przez nią drogę. Piasek z "Białej Góry" oraz okolicznych pagórków posłużył do usypywania drogi. Żołnierze nosili piach nawet w czapkach. W pracach pomagali również mieszkańcy, którzy wycinali jałowce, wiązali je w pęczki i tworzyli tzw. faszynę (w drogownictwie wojskowym jest używana do budowy dróg na mokradłach i bagnach). Wiązki te kładziono na bagnistym podłożu i zasypywano piaskiem, co wzmacniało konstrukcję drogi. Gęste lasy i bagna umożliwiały ukrycie kolumn wojskowych przed wzrokiem wroga dając żołnierzom możliwość marszu stosunkowo bezpiecznym i mniej widocznym terenem.
ŚLADY HISTORII
1. Wojska Napoleońskie stosowały cztery główne typy dział: 4-, 8- i 12-funtowe działa oraz 6-calowe haubice. Były też działa większego kalibru: 16-funtowe i 24-funtowe działa oblężnicze. I tak na przykład: Lufa 8-funtowego działa miała 2 metry długości i ważyła 584 kilogramy, a wraz z lawetą 1324 kg. W skrzynce ładującej takiej broni umieszczono 62 ładunki śrutu z dużymi kulkami ołowianymi i 20 ładunków z małymi kulkami. Można więc sobie wyobrazić dlaczego przejście z taki ciężkimi ładunkami nie było możliwe przez grząskie tereny.
2. Wojska Napoleońskie przewoziły ze sobą również rezerwy żywnościowe, mimo że Napoleon powrócił do idei XVII-wiecznych, które mówiły że: „Wojna ma żywić wojnę”. Wojsko więc żyło na koszt kraju, w którym się aktualnie znajdowało.
3. 21 grudnia 1806 roku Francuzi rozpoczęli działania wojenne. Warunki atmosferyczne były niekorzystne. Długotrwałe opady deszczu ze śniegiem zmieniły drogi w duże bajora. Przemarsz wojsk wraz artylerią w takich warunkach był bardzo trudny.
4. Na początku XIX wieku tereny dzisiejszego Mazowsza były słabo zurbanizowane. Polska nie istniała jako państwo – była podzielona między zaborców, a obszary te należały wtedy do Prus. Władze zaborcze nie inwestowały w lokalną infrastrukturę drogową – szczególnie w terenach wiejskich, oddalonych od głównych traktów handlowych i administracyjnych. Większość dróg miała charakter naturalny – polny, leśny lub traktowy. Tylko nieliczne główne trasy (np. Warszawa–Białystok, Warszawa–Płock) były bite (utwardzane żwirem czy kamieniem). W okolicy Olszewa-Borek istniały jedynie drogi gruntowe, które w czasie roztopów, deszczu lub zimy zamieniały się w błoto nie do przebycia.
5.Lokalna ludność poruszała się pieszo, końmi lub wozami – wolno i na niewielkie odległości. Nie było potrzeby ani środków, by budować drogi o wyższym standardzie. Armia napoleońska, licząca dziesiątki tysięcy żołnierzy i setki armat, była pierwszą formacją, która wymagała drogi o dużej przepustowości i nośności. Napoleon i jego sztab często omijali główne drogi, które były znane i obserwowane przez wroga. Budowano więc drogi polowe, jak Grobla Napoleońska, by zaskoczyć przeciwnika, ominąć zasadzki i szybciej przemieścić się przez niezależne tereny.
6. Każdy metr drogi musiał wytrzymać przejazd armat o wadze nawet 2 ton, dlatego istotna była odpowiednia warstwowość nasypu i jego utwardzenie.


